Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Alvaro vol 5

Alvaro vol 5

Wieczór...
Chłodny wieczór...
Taki zwyczajny, taki magiczny zarazem...
Siedziała w zaciszu pustych czterech ścian...
- Z zabawy nic nie wyszło - pomyślała
Po czym ktoś lekko zapukał do drzwi...
Tak, to był On.
Elokwentnym ruchem dłoni zaprosił Ją
Do pojazdu w którym już ktoś czekał w milczeniu.
Bez namysłu zgodziła się.
- Co On znów wymyślił? - zastanawiała się
W duchu, ale serce Jej radowało się z tej wizyty...

Pojechali na skraj lasu...
Ona, On i tajemniczy sługa, cichy przyjaciel,
Duch, a raczej Cień będący zawsze w pobliżu,
Towarzysz radości i trosk...
Wysiedli z wehikułu, a Cień podał im
Lampki wypełnione szampanem i zniknął
Tak niespodziewanie jak się pojawił...
W tle leciała romantyczna muzyka
Dopełniając nastrój zbudowany przez tak
Niezwykły bieg wydarzeń...
Stali wtuleni w swoje ramiona
Patrząc sobie głęboko w oczy i z wolna
Popijając trunek jak gdyby było
Jakieś święto...
To była Ich chwila, Ich magiczne święto
Dwóch stworzonych dla siebie serc,
Których rytmiczne bicia tworzyły
Harmonijną arię godną samego mistrza Mozarta...
Niezapomniane przeżycie, które będą spokojnie
Wspominać pijąc wino przy cieple kominka.
Biegła minuta za minutą, ale nie odczuwała
Zimna zapatrzona w Jego gorące oczy...
Po chwili znów pojawił się Cień a do Ich uszu
Dobiegł ciepły szept:
- Już czas...
Drzwi pojazdu otworzyły się bezszelestnie
I Oboje znaleźli sie w środku...
Siedząc wygodnie zaplątani we własne myśli
I emocje dali się porwać do siedziby ów Cienia
Gdzie czekało już na nich czerwone wino
I blask jednej świecy rzucającej urok na słabe umysły...
w jakiś niewyjaśniony sposób czas się zatrzymał.
Pomieszczenie w którym się znajdowali
Wypełnione było pólmrokiem, twarze Ich
Oświetlała nikła poświata niewielkiego płomienia...
Niczym zaklęci nie mogli oderwać od siebie wzroku.
Nastroju dopełniała muzyka i dyskretne usługiwanie
Cienia którego obecności nie byli w stanie wyczuć
Pomimo tego, iż był z nimi przez cały czas.

Rozmawiali długo na różne tematy,
zarówno żartobliwe jak i poważne...
W głębi serca, pomimo uroku chwili,
Czuła się szczęśliwa i bezpieczna.
W obcym miejscu, w obecności tajemniczego nieznajomego...
Czuła się bezpieczna, bo On był obok
I z każdym spojżeniem ciepła iskra w Jego źrenicach
Rozpalała się coraz to gorętszym żarem
Tak hipnotyzującym, jak wschód słońca nad gładką
Taflą górskiego jeziora...
- Czy romantyczna miłość jeszcze istnieje?
Czy jest to możliwe w tak bezwzględnych czasach
Wśród tych bezwzględnych ludzi?
Czy może jest to tylko złudny sen,
Równie piękny jak nierealny?
- zastanawiała się w duchu przez chwilę,
Po czym skosztowała wina i niepewność uleciała
Z Jej umysłu jeszcze szybciej niż się tam pojawiła...
Chwila biegła za chwilą nieubłaganie...
Choć w tym magicznym miejscu, w którym przebywali
Czas płynął inaczyj, spędzili w zapomnieniu całą wieczność,
A zwykłym śmiertelnikom nie upłynęła jeszcze noc...

Skończyło się wino, muzyka ucichła.
Dogasła świeca zakochanych.
W pokoju pojawiło się światło,
A Cień zaprowadził Ich do powozu
Przenoszącego tylko wybranych do mistycznego
Świata najczystrzych wspomnień...
Noc miała się ku końcowi gdy dotarli
Do bram Jej domostwa...
Odprowadził Ją do drzwi.
Pocałował namiętnie na pożegnanie, a Ona usłyszała
Jego myśli - Do jutra ukochana.
Stała na progu jeszcze przez chwilę patrząc jak pojazd
Znika za horyzontem.
Udała się do swojej komnaty i kładąc się do łoża
Zapytała samą siebie:
- Czy było warto?
Bez namysłu powiedziała głośne
- Tak! - po czym zasnęła szczęśliwa
Z uśmiechem na ustach, spokojna,
Bezpieczna...

dla Niej:-*
Głosuj (1)

VirgilCole 00:14:03 31/01/2011 [Powrót] Komentuj



od kiedy coś neiwerballnego może być elokwentne?
zanim następnym razem mały alvarek zacznie używać trudnych słów niech wpierw sprawdzi ich znaczenie....
anonimowo 21:03:02 2/03/2011
82-160-228-132.tktelekom.pl | brak www IP: 82.160.228.132

hmm już trochę czasu minęło od tego dnia. Ale i tak go nie zapomnę. ;*
Mała Czarna 15:22:19 4/02/2011
77-253-147-174.adsl.inetia.pl | brak www IP: 77.253.147.174

Widzę że pan znów tworzy. To miło.
Pozdrawiam ostatniego sprawiedliwego :)
Sil 21:14:14 31/01/2011
82-160-228-132.tktelekom.pl | brak www IP: 82.160.228.132





Strona Główna



virgilcole



Dodaj do Ulubionych

9446

K s i ę g a
Księga Gości 1
Dodaj do Księgi

A r c h i w u m
2011
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad


U l u b i e n i


P r o f i l


L i n k i
Brat